15 lutego 2016

O serialu "Bodo"

Coraz mniej czasu pozostało do premiery serialu "Bodo", a co za tym idzie budzi on coraz to większe zainteresowanie. Mnożą się pytania m.in: czy słusznie obsadzono kogoś obsadzono w jakieś roli, czy nie. Dlaczego będzie jednego z największych przebojów Bodo "Już taki jestem zimny drań", albo dlaczego nie ma w tej historii Lody Halamy, a jej wykonanie piosenki "przerzucono" na Zulę Pogorzelską, którą będzie grała Roma Gąsiorowska? Właściwie nad tym ostatnim to się sama zastanawiam i trochę mnie to zdenerwowało. Nie lubię takiego mieszania, ale dobra zdaję sobie sprawę, że reżyser miał inną koncepcję. Natomiast jestem szalenie ciekawa Tomasza Schuchardta. Przemawia do mnie. Poniżej zamieszczam kilka fimików z you tube apropos serialu Bodo, a na koniec....;)


28 stycznia 2016

Reklama

Nie ma jak sprzęt
elektryczny
Historia reklamy w Polsce różni się od reklamy na świecie. Na długo zanim pojawiła się reklama w naszym kraju reklama  handlowa, była znana i stosowana tzw. reklama dworska. Jedno lub kilku kartonowe ulotki pojawiły się już w XV wieku i nazywane były awizami lub nowaliami, które pisane były po niemiecku albo po łacinie. Najstarsza ulotka pochodziła z 1557 roku. Reklamę dworską stosowano do końca I Rzeczpospolitej Polskiej. W XIX wieku kiedy zaczęły wzrastać nakłady prasy, reklama w Polsce zaczęła się rozwijać. Stanowiła ona bardzo ważne źródło finansowe dla wielu gazet. Niestety często rezygnowano z zakupu gazet. Decydowała o tym zbyt duża cena oraz analfabetyzm. Dochodziło coraz częściej do wielu nadużyć związanych z reklamą, dlatego postanowiono wprowadzić odpowiednie przepisy. Pierwszą uchwałę ustanowiono 2 sierpnia 1926 roku. W 1928 roku powstał Polski Związek Reklamy, a w 1929 roku założono Polski Związek Wydawców Dzienników i Czasopism, który miał  za zadanie m.in.: mediacje w sporach nieuczciwej konkurencji. Reprezentował on właścicieli prasy. Te lata spowodowały znaczny spadek ogłoszeń prasowych. Wtedy zaczęto dodawać do pism różnego rodzaju upominki. Podczas kryzysu w ilości zamawianych ogłoszeń reklamowych stosowano zmniejszenie powierzchni reklamowej lub przekazywano je do tańszych działów. Reklamy przechodziły wtedy przez Polską Agencję Telegraficzną, która decydowała o tym, w jakiej gazecie dana reklama ma się ukazać. W latach 30 – tych pojawiła się reklama kinowa i prasowa. Czas ten przyniósł wiele uchwał i przepisów, które regulowały działania związane z reklamą. Reklama w okresie przedwojennym miała trafiać do odpowiedniego odbiorcy. Ich treść była oryginalna i elegancka. Nic w tym dziwnego skoro hasła wymyślali Julian Tuwim, Antoni Słonimski czy Melchior Wańkowicz.
Wiwat obuwie!
Reklamowano wszystko kosmetyki do makijażu („Pomadki do ust Szacha to gwarancja pięknych i ponętnych ust. Wyrabiane w naturalnych odcieniach”), sprzęt elektryczny („Jak myślisz, Ojczulku, co sprawi mamusi największą radość? Czy elektryczne żelazko do prasownia, czy odkurzacz?”), a także pączki „Pączek, ale tylko od Ziemiańskiej”). Największe sławy brały udział w reklamach, tak jak ma to miejsce i dziś. Pionierem reklamy wśród gwiazd był Eugeniusz Bodo, który był twarzą firmy Chojańskiego i zachwalał jego krawaty. W jego ślady poszli m.in.: Hanka Ordonówna, która reklamowała „wytworne śniegowce”, Zula Pogorzelska tapety, Mieczysława Ćwiklińska kremy witaminowe, a Adolf Dymsza odzież sportową. Wśród wielu reklam zdarzały się arcydzieła. Tadeusz Gronowski artysta grafik zasłynął z „kocią” reklamą proszku do prania. W okresie przedwojennym reklamowano różne produkty, używając dosadnych i przykrych słów.

Dziś reklama atakuje nas ze wszystkich stron. Męczy nas i dręczy różnymi plakatami i często niemądrymi, nie gramatycznymi i ortograficznymi hasłami.

28 grudnia 2015

Recenzja: "Jadzia"

 Jadwiga Smosarska i Józef Orwid
Jadzia Maliszówna (Jadwiga Smosarska) wraz z ojcem prowadzi sklep z rakietami tenisowymi, które sprzedają się jak świeże bułeczki. Poza tym gra nimi światowa gwiazda tenisa Jadwiga Jędruszewska. Fakt ten nie daje spać konkurencyjnej firmie Maliczów, Okszy. Pani prezes Oksza (Mieczysława Ćwiklińska) jest zaniepokojona marnymi wynikami sprzedaży i nie udolnością Pana Królika (Michał Znicz), któremu nie udało się przeciągnąć Jędruszewskiej na stronę Okszów. Pani Oksza pokłada wielkie nadzieje w swoim synu Janie (Aleksander Żabczyński), który powrócił do Polski po kilku latach nieobecności. Jan Oksza postanawia pójść do sławnej tenisistki i przekonać ją do reklamy rakiet Okszów. Zjawia się na kortach i kieruje się do pokoju Jędruszewskiej, z którego wychodzi młoda kobieta. Oksza przekonany, że to Jędruszewska zaczyna się do niej zalecać. Tymczasem nie jest to gwiazda tenisa tylko Jadzia Maliczówna, która podejmuje grę…
Jadzia” to jedna z najlepszych komedii przedwojennych. Perłami tej komedii są doskonali aktorzy, którzy stworzyli niezapomniane kreacje. Dodatkowymi atutami tego filmu na pewno są zabawne teksty: „Królik, zając jedna menażeria szpinakiem karmiona” oraz muzyka z utworem „Jadzia” wykonywanym w filmie przez Aleksandra Żabczyńskiego.



PIOSENKI:

„JADZIA”
Wszystko takie dziwne proszę pani , 
Tysiące imion przecież znam

I nagle jedno z nich chwyciło mnie,

Wbiło się w mym.
I teraz stale proszę pani,
To imię w dźwięku każdy ma,
I gdzie się ruszę wszędzie ściga mnie,
Chroni mnie dziś.



To imię : Jadzia

Po prostu Jadzia, ale jak to brzmi ?!
Jadzia-w jasnych oczach jasne niebo lśni ,
A uśmiech ma jak złoty maj,jak słońce w lecie
Jadzia-Ach! Takiej drugiej chyba nie ma już ?!
Nie ma ! Nie było nigdy i nie będzie !
Jadzia- Ten będzie żył,jak w najpiękniejszym śnie,
Któremu ty, serce dasz swe .
Słowa: Emanuel Schlechter,
Muzyka: Alfred Scher,
Wykonanie: Aleksander Żabczyński

"BEZ PRZERWY ŚMIEJĘ SIĘ"

Mnie gdy los dokuczy czasem,
To powiadam "trudno, pech,
Przeczekamy kiepską passę",
Lecz na twarzy - zawsze śmiech.
To jest moja filozofia,
Którą wciąż wprowadzam w czyn,
Czy wesoło mi, czy smutno mi
Nie uznaję łzawych min!

I jak pan widzi, niech co chce dzieje się, 
Mnie nic nie wzrusza, ja bez przerwy śmieję się
! Ktoś inny płacze, że łzy aż leją się,
A moje oczy - proszę bardzo - śmieją się!
We mnie już jest taka dusza,
Która niczem się nie wzrusza,
Nie potrafię, jestem taka,
Ani szlochać, ani płakać
I jak pan widzi, niech co chce dzieje się, 
Mnie nic nie wzrusza, ja bez przerwy śmieję się!
Słowa: Emanuel Schlechter,
Muzyka: Alfred Scher,
Wykonanie: Jadwiga Smosarska

„JAK DROGIE SĄ WSPOMNIENIA”
Ach płyń, łódko moja płyń, płyńmy z biegiem fal 
A ty myśli moja leć, polec ze mną w dal, 
W tę dal młodą i burzliwą 
Pełną chmurnych, górnych snów.
Ach leć, może chwile te przyśnią mi się znów.

Jak cudne są wspomnienia z tamtych dni,
Wspomnienia młodych lat,
Melodia w nich serdeczna jakaś brzmi
I dawny piękny świat.
Przychodzą, kiedy tęskno nam,
Gdy łza się w oku szkli
I płyną razem z nami jeszcze raz
W te jasne, złote dni.
Słowa:Emanuel Schlechter,
Muzyka: Alfred Scher,
Wykonanie: Aleksander Żabczyński, Chór Dana



18 października 2015

Maria Pawlikowska - Jasnorzewska

Maria
Pawlikowska - Jasnorzewska
Poetka o czterech nazwiskach, kobieta o niebywałym uroku i nieco dziwacznych przyzwyczajeniach. Maria Janina Kossak, czyli przyszła Maria Pawlikowska - Jasnorzewska przyszła na świat 24 listopada 1891 roku, z jej datą urodzenia zawsze był problem, ponieważ uwielbiała się odmładzać, podobnie jej siostra Magdalena Samozwaniec. Talent Maria odziedziczyła po swoich przodkach, wszak pochodziła z Kossaków:) Dziadek, jak i ojciec byli świetnymi malarzami. Wojciech Kossak nie przywiązywał wagi do wykształcenia swoich pociech, więc Maria i Magdalena całe swoje życie nadrabiały braki w wykształceniu. Z siostrą Magdaleną miała dobre relacje, jednakże często bywała wobec niej złośliwa i okrutna, często między nimi dochodziło do karczemnych awantur.Maria była drobną, kruchą osóbką o wielkich niebieskich oczach i długich włosach. Prawdopodobnie przeszła w dzieciństwie chorobę Heinego – Medina. Miała skrzywienie kręgosłupa i całe życie wstydziła się swojej ułomności. Ciekawe jest to, że ten defekt zauważały kobiety, mężczyźni za to szaleli za Lilka, jak Marię nazywano w domu. Lilka pisała swoje wiersze od najmłodszych lat, pierwszy tomik „Niebieskie migdały” wydała w 1922 roku nie będąc przekonaną o ich wartości. To z niego pochodzi m.in. wiersz „Barwy”

BARWY
Oto jest fiolet-drzewa cień idący żwirem,
fiolet łączący miłość czerwieni z szafirem.-
Tam brzóz różowa kora i zieleń wesoła,
a w jej ruchliwej sukni nieb błękitne koła.
A we mnie biało, biało, cicho, jednostajnie -
bo noszę w sobie wszystkich barw skupioną tajnię.-
O, jakże się w białości mojej bieli męczę-
chcę barwą być-a któż mnie rozbije na tęczę?


Na pisanie wykorzystywała każdą wolną chwilę, zużywała byle jakich karteczek, które rozrzucała wszędzie. Nie przeszkadzały jej w tym ani toczące się obok rozmowy, ani hałas. Po napisaniu wiersza, zapominała szybko o nim i już myślała o nowym. Po I wojnie światowej majątek Kossaków uległ zubożeniu, więc nad Marią i Magdaleną legł cień staropanieństwie. Kiedy na horyzoncie pojawił się Władysław Bzowski nie wahała się ani chwili. Małżeństwo to nie było zbyt szczęśliwie. Lilkę niepokoiło towarzystwo męża, nie mogła dojść do porozumienia z jego rodziną, która uważała ją za wariatkę, ale kiedy doszło do rękoczynów spakowała walizkę i wróciła do Krakowa. Po różnego rodzaju komplikacjach wreszcie Lilka rozwiodła się z Bzowskim. Poza tym nów była szaleńczo zakochana, wzajemnością w Janie Gwalbercie Pawlikowskim.Był pionierem taternictwa, sportsmenem i znawcą Podhala. Ale i to małżeństwo Lilki nie było szczęśliwe. Rodzina Pawlikowskiego liczyła się z każdym groszem, a na dodatek nie lubiła Lilki, zresztą wzajemnością. Pawlikowski chwytał się różnych zajęć, szybko je porzucał. Miewał liczne romanse, a kiedy zaproponował poetce adopcję dziecka swojej kochanki, Lilka nie wytrzymała i rozstała się z nim. W trakcie trwania związku Lilki z Pawlikowskim, na rynku pojawiły się jej kolejne tomiki: „Różowa magia”, „Pocałunki”, i „Wachlarz”. Nie znosiła władz skarbowych. Potrafiła wydać wiele pieniędzy na różne błyskotki, dziwaczne podróże. Po rozwodzie z Pawlikowskim, Lilka flirtowała i romansowa z wieloma mężczyznami m.in.: z Witkacym. Wszystko się zmienił kiedy poznała porucznika lotnictwa, dziesięć lat młodszego od siebie, Stefana Jasnorzewskiego. Jasnorzewski stracił dla Lilki głowę, zainteresowała go swoją twórczością i tym, że była zupełnie inna od innych kobiet. To Fakt. Lilka była nie tylko czarująca, ale i ulotna, porównywano ją do elfa albo wróżki. Ona sama wierzyła w dobre i złe dni, w okultyzm oraz magię. Rodzice Lilki byli przeciwni jej małżeństwu z Jasnorzewskim, wkrótce jednak okazało się, że tworzyli nad wyraz dobraną parę. Różnie u nich bywało, Jasnorzewski często flirtował z innymi kobietami, ale jego miłość do Lilki była niezmienna. Lilka miała wiele dziwactw, na przykład siedziała w kąciku tapczana i chrupała coś: bób lub ciastko niczym wiewiórka, ale one zupełnie nie przeszkadzały mężowi. Kiedy wybuchła II wojna światowa, małżonkowie opuścili kraj. Po jakimś czasie znaleźli się w Anglii, gdzie Jasnorzewski stacjonował. W tym czasie odmawiała pisania wierszy patriotycznych, które miałyby podnosić ducha bojowego.  Poetka w samym środku wojny dowiedziała się o śmierci ojca Wojciech Kossaka, informację tę sucho podało radio, a w rok później o śmierci matki. Wkrótce okazało się, że Maria Pawlikowska – Jasnorzewska choruje na nowotwór. Cierpiała ogromne bóle, a jej mąż starał się jej nie opuszczać.W ostatnich tygodniach życia poetki, sypiał na materacu obok jej łóżka. Maria Pawlikowska – Jasnorzewska zmarła 9 lipca 1945 roku.

Korzystałam z bibliografii:
Maria Pawlikowska Jasnorzewska "Mam oczy na skrzydłach" z posłowiem Roberta Stillera
oraz
"Wpływowe kobiety Drugiej Rzeczpospolitej" Sławomira Kopera

02 października 2015

Zula Pogorzelska

Zula Pogorzelska
Aktorka i tancerka o charakterystycznej chrypce, która nie bała się śpiewać piosenek o nieco dwuznacznych tekstach. Mowa oczywiście o Zuli Pogorzelskiej. Właściwe to miała na imię Zofia i urodziła się w Eupatorii na Krymie około 10 lutego 1896 lub 1898. Była córką lekarza Andrzeja Pogorzelskiego i Emilii, z domu Niżyńskiej. Matka Zofii od najmłodszych lat zdradzała talent aktorski, jednak rodzina uważała, że taki zawód nie przystoi młodej kobiecie, więc postanowiono ją wydać za mąż. Emilia postanowiła, że będzie kształcić w tym kierunku Zofię. W taki o to sposób Zula Pogorzelska otrzymała doskonałe wykształcenie. Zadebiutowała, jako szesnastolatka pod pseudonimem „Zula Patory” i odbyła tournée po Kaukazie. Udało jej się wtedy odnieść nie mały sukces. Do Warszawy przyjechała 1919 roku i zaczęła występować w bardzo popularnym kabarecie Qui Pro Quo. Tam poznała swojego przyszłego męża Konrada Toma. Jej pierwszy występ w Qui Pro Quo miał miejsce 30 sierpnia. Wystąpiła w skeczu „Pikuś w Zakopanem”, obok jednego największych aktorów-szmoncenistów Józefa Urensteina. Od tego czasu Pogorzelska wystąpiła w wielu skeczach i popularnych w tamtym czasie jednoaktówkach operetkowych. Jednak jej kariera operetkowa nie trwała długo, ponieważ Zula Pogorzelska musiała się poddać operacji gardła. W wyniku tej operacji doszło do uszkodzenia strun głosowych i od tego momentu Zula dysponowała lekko zachrypniętym głosem, który stał się jej znakiem rozpoznawczym. Zula Pogorzelska stała się wielką gwiazdą kabaretu, to ona śpiewała takie przeboje jak: „Ja się boję sama spać”, „Czy pani mieszka sama” (tu w duecie z Eugeniuszem Bodo) i „Mały Gigolo”.

„JA SIĘ BOJĘ SAMA SPAĆ”
Mówią do mnie słodka, kokietka i pieszczotka
Mam w życiu wielkie wzięcie i każdy do mnie lgnie
Lecz mam jedną wadę, że kiedy spać się kładę
Okropnie jakiś strach nawiedza mnie

ref.
Ja się boję sama spać, nie wiem, dlaczego
Ja się boję sama spać no cóż w tym złego.
Choć mam pokoik i łóżeczko własne – w nim poduszek moc
Gdy jestem sama to nie zasnę przez caluśką noc
Ja się boję sama spać, bo strasznie ciemno
Ja się boję sama spać, któż zaśnie ze mną.
A może pan aniołem będzie stróżem w nocy u mych drzwi
Ja się boję sama spać - no pomóż mi

Brom, co wieczór biorę, cztery wódki z lodem,
Przed spaniem piję może sen nadejdzie już
Czytam Kraszewskiego, i kilka mów Grabskiego
Próbuję spać i nie mogę ani rusz

ref.
Ja się boję sama spać, nie wiem, dlaczego
Ja się boję sama spać no cóż w tym złego.
Choć mam pokoik i łóżeczko własne – w nim poduszek moc
Gdy jestem sama to nie zasnę przez caluśką noc
Ja się boję sama spać, bo strasznie ciemno
Ja się boję sama spać, któż zaśnie ze mną.
A może pan aniołem będzie stróżem w nocy u mych drzwi
Ja się boję sama spać - no pomóż mi

Jeśli pan nie chrapie mam miejsce na kanapie
Chce małą próbę z tobą zrobić, kilka gier
Czy pan przez sen gada, no niech pan odpowiada?
Jeżeli śpisz spokojnie to do mnie, choć

ref.
Ja się boję sama spać, nie wiem, dlaczego
Ja się boję sama spać no cóż w tym złego.
Choć mam pokoik i łóżeczko własne – w nim poduszek moc
Gdy jestem sama to nie zasnę przez caluśką noc
Ja się boję sama spać, bo strasznie ciemno
Ja się boję sama spać, któż zaśnie ze mną.
A może pan aniołem będzie stróżem w nocy u mych drzwi
Ja się boję sama spać - no pomóż mi
Autor tekstu: Andrzej Włast

Często występowała na scenie z Eugeniuszem Bodo, z którym się przyjaźniła. Pogorzelska czuła się dobrze w każdej roli, była cudowna jako dzieciak i jako seksbomba. Stworzyła swój własny, niepowtarzalny styl. Jako pierwsza na scenie kabaretu Qui Pro Quo wykonała charlestona.  Wraz z mężem walczyła często o odpowiednią dla siebie gażę. 
Zula kochała taniec
W filmie pojawiała się rzadko. Mówiono, że zawsze obsadza się ją w roli czupiradeł. Wystąpiła m.in.: w „Niebezpiecznym romansie” i „Bezimiennych bohaterach”.  Konrad Tom specjalnie dla niej napisał scenariusz do filmu „Ada to nie wypada!”. Niestety Zula nie mogła w nim wystąpić ze względu na stan zdrowia, a rola przypadła Lodzie Niemirzance.



Pogorzelska chorowała na nowotwór kręgosłupa – jamistość kręgosłupa rdzeniowego. Zimińska wspominała, że do Zuli doszło to do niej dopiero, jak bardzo jest chora w momencie, kiedy wzięła coś gorącego do ręki i wcale nie poczuła bólu. Konrad Tom szukał dla Zuli pomocy u najlepszych lekarzy, jednak choroba była nieubłagana. Zula Pogorzelska zmarła 10 lutego 1936 roku w Wilnie. Na jej pogrzeb przyszły tłumy wielbicieli jej talentu. 


Podczas pisania tego artykułu korzystałam ze stron:
http://culture.pl/pl/tworca/zula-pogorzelska
http://histmag.org/Zula-Pogorzelska-urocze-zjawisko-6640
oraz z książki Sławomira Kopera "Gwiazdy ekranu Drugiej Rzeczpospolitej"

23 lipca 2015

Konrad Tom

Konrad Tom
Jednym z najbardziej wszechstronnych i najbardziej niedocenianym artystą okresu międzywojennego jest Konrad Tom, a właściwie Konrad Kusevitzky. Urodził się 9 kwietnia 1889 roku w Warszawie, w zamożnej rodzinie handlowców. Sam Konrad nigdy nie miał chęci zajmowania się tą profesją. Ukończył, co prawda szkołę handlową Zgromadzenia Kupców w Warszawie, ale wybrał teatr. Zmienił wtedy nazwisko na Runowiecki, ponieważ rodzina uznała, że bycie aktorem nie przystoi członkowi takiej familii. Trafił do Szkoły Aplikacyjnej przy warszawskim Konserwatorium. W tym samym roku rozpoczął współpracę z Arnoldem Szyfmanem, który stworzył kabaret Momus. Zmienił nazwisko po raz kolejny na Tom. Wkrótce napisał tekst Na Czerniakowskiej, do którego muzykę skomponował Jerzy Boczkowski. Kiedy Momus upadł. Konrad Tom pojawił się w teatrzyku Żywa Mucha, poza tym prowadził własny kabaret Bi-Ba-Bo. Wkrótce dostał angaż w Mirażu Boczkowskiego, gdzie zajął się konferansjerką. Boczkowski zaprosił go do pracy na nowej scenie, którą w przyszłości stało się Qui Pro Quo. Był związany z rym kabaretem do 1923 roku. Jednakże praca w kabarecie nie wyczerpywała możliwości Konrada Toma, który był znakomitym piosenkarzem, zaczął pisać scenariusze m.in do filmu „Rywale”, w którym debiutował Eugeniusz Bodo. Był bardzo dobrym aktorem wystąpił komediach: „Pani Minister Tańczy”, „Jego Ekscelencja Subiekt”, „Co mój mąż robi w nocy”. Wraz z Emanuelem Schlechterem napisał m.in.: tekst piosenki „O'Key” do filmu „Czy Lucyna to dziewczyna”. Był uważany za eleganta, miał świetny gust.
Z Mieczysławą Ćwiklińską
w filmie "Jego ekscelencja subiekt"

Największą miłością Konrada Toma była Zula Pogorzelska. Był starszy od niej o dziewięć lat. Tworzyli idealne małżeństwo, w którym jednak nie brakowało kłótni i kryzysów. Wspólnie występowali na scenach kabaretów. Z myślą o małżonce Konrad Tom napisał scenariusz do filmu: „Ada, to nie wypada!”. Jednakże Pogorzelska nie mogła w nim wystąpić z powodu poważnych problemów zdrowotnych. Konrad Tom poszukiwał, zresztą bezskutecznie pomocy dla Zuli, niestety aktorka zmarła w 1936 roku we śnie. Tom nie załamał się, choć śmierć Zuli była dla niego ogromnym ciosem, w dalszym ciągu pisał i grał. Jego specjalnością stały się dialogi żydowskie, szmoncesy. Do dziś jest znany i lubiany skecz „Sęk” w wykonaniu E. Dziewońskiego i W. Michnikowskiego. Po wybuchu wojny znalazł się we Lwowie. Tam został kierownikiem artystycznym Teatru Miniatury. Został aresztowany „prewencyjnie” przez NKWD. Wkrótce go zwolniono. Po wojnie pasją Konrada Toma stało się dokumentowanie wydarzeń, których był świadkiem. Wraz z Michałem Waszyńskim nakręcił epopeję armii Andersa. Wtedy powstał film „Wielka droga”, w którym po raz pierwszy zabrzmiały „Czerwone maki”. Władze PRL pozbawiły Konrada Toma polskiego obywatelstwa, dlatego z Włoch przeniósł się do Londynu, gdzie zarabiał pracą fizyczną. Nie zrezygnował jednak z aktywności artystycznej, współpracował z polskimi zespołami, pisywał felietony do prasy polonijnej. W 1951 roku przeniósł się do USA i osiadł w Kalifornii. Jego pobyt w Stanach Zjednoczonych był nie udany. Mimo wparcia Henryka Warsa i Bronisława Kapera nie dostał stałego zatrudnienia w Hollywood. Chociaż żył w biedzie, był zawsze nienagannie ubrany. W 1956 roku został poważnie ranny w wypadku samochodowym, ale nawet wtedy nie tracił humoru. Zmarł w sierpniu 1957 roku na nowotwór. Jego szczątki spoczywają na cmentarzu żydowskim Hillside Memorial Park.

Podczas pracy nad tym artykułem korzystałam ze strony:
http://culture.pl/pl/tworca/konrad-tom
oraz książki Sławomira Kopera: "Gwiazdy Drugiej Rzeczpospolitej"

15 maja 2015

Serial o Bodo

Eugeniusz Bodo z Sambo
No i się chyba wreszcie doczekam filmu, a właściwie serialu o życiu Eugeniusz Bodo:)
Myślę, że to może być strzałem w 10 wiosennego sezonu w 2016 roku. Życie, nie tylko Bodo, ale i innych gwiazd 25-lecia międzywojennego jest warte opowiedzenia.


Obsada serialu o Eugeniuszu Bodo jest bardzo ciekawa. Sam Bodo będzie grany przez dwóch utalentowanych aktorów: Antoniego Królikowskiego i Tomasza Schuchardta.
Antoni Królikowski

Tomasz Schuchardt













Ciekawe, który z nich zdobędzie większą sympatię kobiet. Ja mam swój typ;)